Cel służy określeniu, co zrobić dziś, by jutro uzyskać rezultat – Peter Drucker  („Praktyka zarządzania”)

Skuteczne wyznaczanie i osiąganie celów to umiejętność, której można się nauczyć. Nie jest to wcale trudne. Wymaga jedynie odrobiny dyscypliny i czasu.

PLANOWANIE TO PISANIE

Podobno każda minuta poświęcona na planowanie kolejnych kroków na drodze do celu, skraca tę drogę o 10 minut.

Tymczasem zaledwie niewielki odsetek ludzi potrafi wyznaczać sobie cele w sposób, który znacząco zwiększa prawdopodobieństwo ich realizacji. Okazuje się, że tym sposobem jest nie tylko jasne sprecyzowanie, ale także… zapisywanie celów.

Wyobraź sobie, że idziesz na przedświąteczne zakupy z listą. Cel osiągasz sprawnie i w miarę szybko, przeciskając się w tłumie mniej lub bardziej zorganizowanych zakupowiczów.

A teraz przypomnij sobie takie zakupy robione bez listy. Nie tylko trwały znacznie dłużej, ale jeszcze były prawdziwą udręką.

Ten prosty przykład można przenieść na inne aspekty zarówno życia prywatnego jak i zawodowego. Planowanie „na papierze” to tajemnica ludzi, którzy odnoszą największe sukcesy.

W 1979 roku na Uniwersytecie Harvarda zapytano studentów ostatniego roku, ilu z nich ma spisane cele i plany działania. Za­ledwie 3 procent odpowiedziało twierdząco. 13 procent wyznaczyło sobie cele, ale ich nie spisało, a 84 procent nie sprecyzowało jeszcze celów. Dziesięć lat później okazało się, że ci, którzy spisali swoje zamierzenia, 10-krotnie częściej odnosili sukces niż pozostali.

Podobne wyniki dały badania rozpoczęte w 1953 roku na Uniwersytecie Yale w USA. Ustalono wówczas, że tylko 3 procent rozpoczynających naukę studentów planowało swoją przyszłość, posługując się zapisanymi konkretami.

Po 20 latach naukowcy ponownie skontaktowali się z absolwentami uczelni. Wspomniane 3 procent niegdysiejszych studentów zarabiało razem więcej niż pozostałe 97 procent ich dawnych uczelnianych kolegów! Zdaniem naukowców, ten sukces zawdzięczali zapisywaniu swych planów i ich realizacji. Notatki stanowią bowiem pierwszy konkret w drodze do wielkich celów. Każdorazowe ich czytanie, korygowanie i sprawdzanie, co się udało, a co nie, uruchamia   w mózgu obrazy, które wywołują silne uczucia, pozwalające mocniej skupić się na najlepszych sposobach zdobywania wyznaczonych celów. Innymi słowy: takie listy zadań zmuszają nas do efektywnego działania.

NOTATKI MILIARDERA

Jak ważne są takie spisane plany na przyszłość przekonuje nikt inny jak Warren Buffet, słynny inwestor giełdowy i jeden z najbogatszych ludzi świata. Jego dość prosty, ale skuteczny plan o nazwie „2 Lists Strategy” („Strategia dwóch list”) lub „25/5” ujawnił osobisty pilot miliardera Mike Flint. Buffet zdradził mu swą tajemnicę w odpowiedzi na pytanie, jak wyznaczać sobie cele w życiu i jak je później osiągać. Zdaniem bogacza, w realizacji zamierzeń najważniejszy jest plan oraz koncentracja na nim. Konieczne jest stworzenie listy 25 najważniejszych naszych marzeń i celów, do jakich dążymy. Listę tę trzeba oczywiście spisać i dążyć do jej skrócenia. Na końcu nie może być na niej więcej niż 5 celów do osiągnięcia. Strategia Buffeta uzmysławia nam, że nie można w życiu chwytać zbyt wielu srok za ogon, jeśli naprawdę chcemy osiągnąć zakładane rezultaty.

SPRYTNA METODA

Konieczność wyznaczania celów – i to również w formie pisemnej -potwierdza dziś nie tylko wielu biznesmenów, ale także psycholodzy i trenerzy biznesu. A do najpopularniejszych i najskuteczniejszych metod należy metoda SMART. W prosty sposób uczy ona precyzyjnego formułowania celów.

Słowo SMART to nie tylko angielski przymiotnik, określający osobę lub rzecz, które są sprytne, atrakcyjne i inteligentne. To również akronim, utworzony ze słów: Specyfic (sprecyzowany), Measurable (mierzalny), Atractive (atrakcyjny), Realistic (realistyczny) oraz Time-bound (terminowy). Każde z tych słów jest jednocześnie hasłem i postulatem, jaki należy spełnić, by osiągnąć nasze cele, z których każdy musi bezwarunkowo być:

Sprecyzowany, czyli dający się zdefiniować. Hasło „Chcę więcej zarabiać” nie jest konkretne, nie spełnia więc wymogów metody SMART. Trzeba je zatem zastąpić postulatem: „Chcę uzyskać 15 procent podwyżki po roku pracy w firmie”;

  • Mierzalny, czyli po prostu dający się zmierzyć. Cel „Chcę schudnąć” nie jest żadnym dającym się zmierzyć celem; takim celem jest natomiast pragnienie schudnięcia 10 kilogramów w ciągu sześciu miesięcy;

 

  • Atrakcyjny, czyli dający nam po spełnieniu się przyjemność lub jakąś korzyść. Jeśli naszym celem są np. wakacje na Malediwach, nie tylko wyobraźmy sobie siebie na pięknej, białej plaży pod palmami, ale powieśmy sobie nad biurkiem zdjęcia pięknego hotelu z widokiem na Ocean Indyjski, a łatwiej będzie nam oszczędzić pieniądze na tak ekskluzywne wakacje.

 

  • Realistyczny, czyli w granicach możliwości; możliwy do wykonania. Postulat ten jest poniekąd zaprzeczeniem słynnego, amerykańskiego wezwania, by mieć wielkie, szalone wizje w biznesie („Think big!”). Metoda SMART zakłada bowiem, że przesadna ambicja nie jest wskazana w rozsądnym planowaniu dnia jutrzejszego, gdyż często prowadzi ona do frustracji i problemów. Stawiajmy sobie zatem realistyczne, a nie utopijne cele. Nie od razu Kraków zbudowano.

 

  • Terminowy – to jeden z najważniejszych postulatów SMART. Zanim przystąpimy do realizacji jakiegokolwiek z naszych celów, wyznaczmy sobie nieprzekraczalny czajego realizacji. Nie odkładajmy niczego na później; nie przedłużajmy deadline’ów, bowiem prokrastynacja jest największym wrogiem planowania i najgroźniejszym zabójcą naszych marzeń.

 

Odsłuchaj audycję

Agnieszka Czaplińska- Trener, autor narzędzia Moc Kolorów